516 – mocno błyszcząca śliwka od Sophin

Cześć, czołem :D Jak zapewne doskonale wiecie mam mnóstwo błyszczących lakierów. Jedne delikatnie połyskują, inne oślepiają swoim blaskiem :D Dzisiejszy lakier w zasadzie zaliczyłabym do tych wyskokowych i bardziej dekoracyjnych niż klasyczna biżuteria ;) W świetle słonecznym pięknie się mieni, natomiast w sztucznym oświetleniu po prostu się błyszczy. Jest on jednym z moich faworytów ostatnimi czasy ze względu na kolor, jak również wykończenie. Mam jedynie dylemat, czy można go uznać za uniwersalny. Bo że się nadaje na wieczór – to nie ulega żadnej wątpliwości. Ale czy również na co dzień? W tej kwestii chciałabym, żebyście się wypowiedziały w komentarzach Wy :)

A więc moje Drogie Kobiety, oto przed Wami kolejna buteleczka marki Sophin! Tym razem lakier pochodzi z serii Vinyl i ma numer 127. Oto i on :)

I jak pierwsze wrażenia? :) Mam nadzieję, że pozytywne! Efekty wizualne jak widzicie są zauważalne gołym okiem. Bazą lakieru jest fiolet w przyjemnym, ciepłym odcieniu, natomiast w moim przypadku błysk w oku i szybsze bicie serca wywołują zatopione w lakierze drobinki mieniące się różem i złotem. Mam go już od kilku tygodni, ale jakoś do tej pory mi nie spowszedniał i w dalszym ciągu lubię go widzieć na swoich paznokciach ;)

Co do jakości to nie bardzo mam się do czego przyczepić. Lakier jest rzadki, wręcz lejący. Nakłada się go w niewielkich ilościach na paznokcie, bo lubi spłynąć na skórki, więc lepiej z tym uważać :) Pierwsza warstwa co prawda jakoś super szczelnie nie pokrywa płytki, ale za to druga kryje już dużo lepiej i w zasadzie na tym można spokojnie zakończyć. Wysycha w standardowym tempie, to znaczy ani nie błyskawicznie, ani nie jakoś strasznie długo. Po prostu – normalnie :) Ja zawsze kładę na niego top, bo wydaje mi się, że nie ma szklistego połysku tak jak niektóre lakiery Sophin. Chociaż… Cholera wie, może to jakaś moja fanaberia ;) Pochwalić natomiast mogę go za wytrzymałość, ponieważ nie ma absolutnie tendencji do niekontrolowanego odpryskiwania. Nie odchodzi od paznokci, nie kruszy się, nie tworzą się żadne pajączki i tym podobne. Po prostu jest trwałym lakierem. Jedynie końcówki paznokci się wycierają, ale też nie tak od razu, bo zaczynam to przeważnie zauważać dopiero po jakichś trzech dniach. Lakier przeważnie noszę około tygodnia, chyba że wcześniej zachce mi się pomalować paznokcie czymś jaśniejszym, to wtedy go zmywam.

Tak jak wspomniałam kilka linijek wyżej – nie bardzo jest na co ponarzekać jeśli mowa o tym konkretnym kolorze :) Co więcej, wreszcie mogę Was skierować na niedawno założoną stronę internetową, na której możecie kupić wszystkie lakiery Sophin! Wystarczy kliknąć na obraz zamieszczony poniżej! :)

Sklep jest oczywiście w języku polskim. Jest przejrzysty, prosty w obsłudze i jedyne z czym możecie mieć problem, to ze zdecydowaniem się na jakieś konkretne kolory, bo mają ich tam od zatrzęsienia :D

No i to by było na tyle jeśli chodzi o dzisiejszą notatkę ;) Mam Wam jeszcze do pokazania trzy lakiery Sophin. Dwa zobaczycie pewnie jeszcze w tym miesiącu, natomiast z trzecim mam problem, bo jest transparentny (taki wiecie, pod frencza), a ja się totalnie takimi lakierami nie potrafię posługiwać, ale cóż… Może jakoś to rozgryzę :P Spadam poczytać książkę! :D Buziaki :*

7 Komentarze

  1. Cudny kolor! Zdecydowanie mój, bo ja kocham ciemne kolory, hehe może z racji wieku mego? :) A tak poważnie to naprawdę lubię wszelkie ciemne śliwki, fiolety, a gdy są z domieszka brokatu to już w ogóle wielkie love. Ja zwykle noszę tego rodzaju odcienie, gdy nastaje jesień, i tak do wiosny. Tak jakoś nastraja mnie wtedy na takie barwy :). Ale uważam, że jeśli ktoś czuję się w takich kolorkach dobrze, to nawet latem może dobrze nosić się. Jedynie na wakacjach nie czułabym się sobą mając te śliczności na pazurkach :)

    • No powiem Ci, że ja też bardzo go lubię nosić teraz, kiedy jeszcze mamy dosyć buro za oknami. I nie wyobrażam go sobie tak do końca na swoich paznokciach w wakacje ;) Więc zdanie mamy na ten temat identyczne :D

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.