251 – COLOUR CHIC

Pada deszcz. Codziennie budzi mnie widok Giewontu za oknami, dziś niestety przysłoniły mi go chmury. Więc siedzimy w domu. Piotrek przeżywa, że Meksyk przegrał z Holandią, a ja tworzę dla Was już drugą urlopową notatkę ;) Przed opisaniem kolejnego lakieru wspomnę tylko, że odwiedziłam dziś na Krupówkach (tak przy okazji spacerowania) Super-Pharm i Hebe. Została mi jeszcze Natura i Rossmann (tyle szczęścia w jednym miejscu! Jak tu nie wejść i nie zobaczyć, co mają?!) ;) I pochwalę się Wam, że przekroczyłam już liczbę 600. Dziewczyny, które uważnie śledzą bloga na pewno od razu będą wiedziały o co chodzi ;) Ciekawa jestem Waszych reakcji :) Czy to będzie: O jaaa… Ale jej zazdroszczę… Czy raczej: O Boże. Do reszty zbzikowała na punkcie tych lakierów… Albo wręcz: Pogięło ją?! Teraz informacja dla osób, które są tu po raz pierwszy lub zaglądały do tej pory kilka razy. Ta magiczna liczba 600, to po prostu ilość lakierów które już mi się udało zgromadzić :)

A teraz przejdę do recenzji. Dziś pokażę Wam pewnego dziwoląga, którego znalazłam kiedyś w PEPCO i zapłaciłam za niego całe 2,99zł. I jest tyle wart. Na pewno nie więcej. Wiele razy widziałam później lakiery z tej firmy i nigdy już nie skusiłam się na żaden z nich. Mowa o miętowym colour CHIC numer 11. Ma ładny kolor i to wszystko! Za nic więcej nie jestem w stanie go pochwalić. Wręcz wkurzam się podczas pisania o nim, bo mi się od razu przypomina jak fatalnie malowało się nim paznokcie. O! Wiem jakim słowem go określić: p-o-r-a-ż-k-a.

Przyznacie, że prezentuje się całkiem niewinnie? ;) Mi też się zdjęcia podobają. W rzeczywistości jest to po prostu potwór. Ma krótki, mały pędzelek, który zostawia smugi, spływa po paznokciu na skórki i je brudzi, średnio kryje (powyżej widzicie trzy cienkie warstwy), długo wysycha, a jak już wyschnie, to się na nim robią bąble. Robiłam już chyba trzy podejścia i za każdym razem byłam tak samo niezadowolona i zniesmaczona.

Drogie Panie, przestrzegam Was przed tym lakierem i podejrzewam, że wszystkie lakiery z tej firmy są tak samo beznadziejne. To tyle w jego temacie. Buziaki :*

6 Komentarze

  1. Hej. Wg mnie nie jest zły. Ponieważ po nałożeniu odżywki (black diamond) lakier utrzymuje mi się do tygodnia na paznokciach.W porównaniu do innych firm które mam..ten jest najlepszy. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.